Blog search

Tego o komarach nie wiedzieliście! - Jak naturalnie chronić się przed komarami i kleszczami?

Tego o komarach nie wiedzieliście! - Jak naturalnie chronić się przed komarami i kleszczami?

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu:

  • owady to najliczniejsza grupa zwierząt;
  • odpowiednie ubranie skutecznie chroni przed owadami - zobacz jakie kolory ;
  • olejki eteryczne to skuteczna forma walki z owadami;
  • istnieją skuteczne i bezpieczne gotowe preparaty odstraszające komary;
  • borelioza - są różne opinie na ten temat;
  • kleszcza można odstraszyć zapachem;
  • owady (na szczęście) nie znikną – nauczmy się z nimi współegzystować.

Jak naturalnie chronić się przed komarami i kleszczami?

Owady to najliczniejsza grupa zwierząt. I choć część z nich pełni niezwykle ważną rolę w przyrodzie, są takie, które szczególnie uprzykrzają nam życie. Wśród tych ostatnich prym wiodą komary oraz kleszcze (które, zwłaszcza w ostatnich latach, stały się częstą zmorą leśnych spacerów).

Komary

Komary, zwane pieszczotliwie „maluteńkimi krwiopijcami”, potrafią zepsuć niejeden biwak, wieczorne posiedzenie przy ognisku czy zwykły wieczorny spacer. Im bardziej podmokły teren, im bliżej zbiorników wodnych, tym prawdopodobieństwo ich napotkania się zwiększa. Gatunki żyjące w Polsce na szczęście są niegroźne. Zazwyczaj nie przenoszą żadnych chorób. Jedynie występowanie na niektórych terenach w postaci plag, może to niebezpieczeństwo zainicjować.

Nawet zakładając, że komary nie stanowią dla nas wielkiego zagrożenia, spotkania z nimi nie należą do przyjemnych. Komarzyce żywią się bowiem między innymi ludzką krwią. Żeby się do niej dostać, muszą nakłuć naszą skórę (a precyzyjniej – ją rozciąć). Podczas tego procederu, do naszej krwi dostaje się komarza ślina, która ma na celu zapobieganie krzepnięciu krwi – samica może wtedy spokojnie (o ile nie zostanie przegoniona) napełnić swój brzuch. To właśnie skład chemiczny tejże śliny odpowiada za pieczenie, swędzenie i puchnięcie miejsca ugryzienia. Czasem, poza zwykłym podrażnieniem, występuje reakcja alergiczna, która w swych skutkach jest jeszcze bardziej nieprzyjemna.

Skąd komary wiedzą kogo atakować?

Komary nie atakują na oślep. Posługują się głównie węchem i zdolnościami termodetekcji. Przyciąga je głównie dwutlenek węgla, który wydychamy oraz kwas mlekowy, czyli jeden z głównych składników naszego potu. Jeśli próbujemy nasz zapach zamaskować słodkimi perfumami, to zamiast zniechęcić komary, stajemy się dla nich jeszcze bardziej wyczuwalni i atrakcyjni, jako że te słodkawe zapachy przyciągają je najmocniej. Nie jest też obojętne to, co mamy na sobie. Komary rozpoznają nas dzięki umiejętności określenia naszej temperatury ciała. Im jesteśmy cieplejsi, tym chętniej nas zaatakują. Ciemne ubrania pochłaniają w większym stopniu, niż jasne, promienie UV – jednym słowem bardziej się nagrzewają. Wybierając się do lasu czy nad jezioro, postawmy więc raczej na jasne kolory naszych ubrań – najlepiej uszytych z grubszych tkanin (komary nie przebiją się przez nie tak łatwo). Rozsądniej jest też pozostawić owadom jak najmniej odkrytej skóry do ataków.

Co jeszcze możemy zrobić?

Jak chronić się przed komarami? Skoro komary lubią nasz zapach, możemy spróbować go zamaskować. Na szczęście są aromaty, których komary szczerze nie znoszą. Nie namawiamy do zmiany perfum, a raczej do sięgnięcia po naturalne olejki eteryczne. W plenerze dobrze jest spryskać się repelentem, zawierającym jeden z następujących olejków: trawy cytrynowej, lawendowy, goździkowy, paczulowy, eukaliptusowy (zwłaszcza „citronella”), rozmarynowy, geranium, cedrowy, mięty pieprzowej, bazyliowy, kopru włoskiego, tymiankowy oraz olejki cytrusowe: cytrynowy, pomarańczowy czy grejpfrutowy. Nieobojętny dla nich jest także olejek z drzewa herbacianego. Można stosować jeden olejek (zawsze rozcieńczony!), jednak najbezpieczniej jest sporządzić sobie w domu mieszankę z kilku olejków i samemu przygotować odstraszający komary preparat – na bazie wody, oleju lub alkoholu.

Można także sięgnąć po gotowe produkty, przyrządzone w taki sposób, by skutecznie odstraszać komary, a jednocześnie nie podrażniać delikatnej, nawet dziecięcej skóry. Mogą to być gotowe spreje, a także kremy i mleczka. Ważne, by ich składy były naturalne i bezpieczne. Gotowe preparaty mają tę wyższość nad tymi, które stworzymy sami w domu, że mają odpowiednie, sprawdzone proporcje, zostały przebadane i dają pewność, że są skuteczne, a jednocześnie niedrażniące. Dobrym przykładem takiego produktu jest Mleczko ochronne przeciw komarom i innym latającym insektom Baby Anthyllis firmy Pierpaoli, które bazuje tylko na roślinnych ekstraktach oraz nieprzyjemnych dla owadów olejkach eterycznych. Produkt został przebadany na skórze wrażliwej oraz pod kątem zawartości niklu, chromu i kobaltu (wartości <0,4 ppm), nie zawiera żadnych chemicznych repelentów. Może być stosowany bezpośrednio na skórę, nie zmieniając jej pH (nie zostawia też tłustych plam;)).

mleczko Baby Anthyllis

W pomieszczeniach warto także stosować olejki eteryczne, chociażby w specjalnych kominkach czy miseczkach aromaterapeutycznych, a w oknach zamontować moskitiery. Można też ozdobić parapety kocimiętką, lawendą, bazylią lub naszymi poczciwymi pelargoniami. Ich zapach także skutecznie odstrasza komary. Po ukąszeniu Gdy jednak zdarzy się, że komary jednak nas dopadną, a w miejscu po ukąszeniu pojawi się bolesno-swędzący odczyn, także i w tym przypadku medycyna naturalna idzie nam w sukurs. W swojej eko apteczce warto mieć m.in. olej andiroba, który działa kojąco i antyzapalnie, ocet zmniejszający opuchliznę, a także powyższe olejki, zwłaszcza grejpfrutowy i cytrynowy (nie wolno jednak bezpośrednio po aplikacji wystawiać posmarowanej nimi skóry na słońce, ponieważ oba są fotouczulajace).

olej andiroba

Kleszcze

Kleszcze na szczęście spotkać możemy jedynie na zewnątrz naszych domostw – niegdyś jedynie w lasach; dziś także na łąkach i w parkach. Te małe pajęczaki wyglądają całkiem niepozornie, jednak w odróżnieniu od komarów mogą (ale nie muszą) przenosić groźne dla ludzi choroby. Do najpoważniejszych w skutkach należą borelioza oraz odkleszczowe zapalenie opon mózgowych (a właściwie - mózgowo-rdzeniowych).

Istnieją różne, czasem wykluczające się stanowiska w sprawie niebezpieczeństwa, które niosą ze sobą kleszcze oraz jego skali. Jedno jest pewne – penetrując leśne gąszcze, zwłaszcza w okresie między majem a listopadem, szczególnie w Polsce północnej, powinniśmy liczyć się z tym, że po pierwsze – spotkamy kleszcza, a po drugie – może być nosicielem jednej z powyższych chorób (lub innej odkleszczowej).

Jak uniknąć kleszczowego ugryzienia?

Podobnie jak w przypadku komarów można kupić gotowy repelent, głównie w spreju lub przygotować sobie samemu odstraszającą kleszcze mieszankę olejków eterycznych, jednak w przypadku kleszczy najskuteczniejszy jest raczej zdrowy rozsądek. Wybierając się do lasu lub na łąkę, zwłaszcza jeśli planujemy zbaczać z wydeptanych leśnych ścieżek, starajmy okryć się jak największą powierzchnię ciała, a na pewno włóżmy pełne buty oraz nakrycie głowy.

Po powrocie do domu wytrzepmy ubrania oraz dokładnie obejrzyjmy swoje ciało. Jeśli zauważymy, że kleszcz już nam się wbił w skórę – delikatnie go usuńmy lub wybierzmy się do lekarza. Miejsce po ukłuciu kleszcza trzeba zdezynfekować (tu też nadadzą się olejki - choćby pomarańczowy lub lawendowy). Nie wolno polewać żadnymi środkami kleszcza wbitego w skórę! Może wtedy zwymiotować (dostać ślinotoku) i toksyny dostaną się prosto do naszej krwi.

olejek lawendowy

Jak zmylić kleszcza?

Kleszcze czają się na skrajach – lasu, łąki – na wysokości mniej więcej do 150cm. Nie spadają na nas przez przypadek, choć i tak może się zdarzyć. To sprytni drapieżcy. Wyczuwają zapachy – szczególnie wyczulone są na składniki naszego potu oraz dwutlenek węgla, który wydychamy. Zauważają też zmiany temperatury (np. chłód przy rzucanym cieniu) oraz wibracje, w które wprawiamy leśne otoczenie gdy się zbliżamy.

Kleszcze wyjątkowo nie lubią zapachu olejku cytronelowego, mięty pieprzowej, czy geranium. Dobrze zamaskuje nasz zapach przed ich receptorami węchowymi także olejek wetiwerowy, golteriowy i lawendowy oraz wrotycz czy piołun – można je użyć jako repelentu, wybierając się na spacer w miejsce, gdzie istnieje ryzyko ich napotkania. Gdy go użyjemy możemy sprawić, że kleszcz się na nas nie skusi lub szybko ucieknie z nas, gdy nawet przypadkiem się na nas znajdzie.

olejek geranium

Owady towarzyszą nam od zawsze

Zamiast obrażać się na „złośliwość” ekosystemu (kto z nas nie zastanawiał się choć raz w życiu, po co nam komary czy kleszcze;)) – nauczmy się ich unikać. Nie wędrujmy w miejscach, w których wiemy, że w dużej ilości występują, a jeśli sama ich obecność nas nie powstrzymuje – dobrze się zabezpieczmy. Pamiętajmy, że istnieją całkiem skuteczne i bezpieczne środki odstraszające owady. Nie musimy się truć DEET, ikarydyną czy IR3535 – popularnymi chemicznymi składnikami środków przeciwowadzich. Ich miejsce spokojnie mogą zająć dobrze dobrane olejki eteryczne czy wyciągi z ziół oraz - wciąż niedostatecznie doceniany - zdrowy rozsądek.

Artykuł dodano dnia: 2017-07-06 by Anna Adamska Home, Poradnik, Naturalne kosmetyki 12498

O autorce / autorze ;)

Komentarze

Porównać 0
Wyświetleń
Dalej

Brak produktów

To be determined Przesyłka (domyślna 1)
0,00 zł Podatek
0,00 zł Razem:

Podane ceny są cenami brutto

Realizuj Zamówienie