Latest Comments

Blog search

Pranie i sprzątanie bez zapachu. Dlaczego i po co?

Pranie i sprzątanie bez zapachu. Dlaczego i po co?

  • Jeżeli cierpisz na alergie, zastanów się nad używaniem pachnących detergentów przy praniu i sprzątaniu

  • Do detergentów dodawane są różne substancje zapachowe, ale na 26 z nich należy szczególnie uważać

  • Nie każdy produkt bezzapachowy jest bezpieczny, lecz są takie, którym my ufamy w 100%: produkty Bio-D oraz produkty do samodzielnego tworzenia swoich proszków i środków czyszczących (soda, boraks, olejki eteryczne)


Wiele znanych mi osób uwielbia, kiedy ich dom i odzież pachną świeżością. Niestety, to właśnie zapachy detergentów kojarzone są z czystością. Stąd niektórzy potrafią z tym przesadzić. W moim osobistym rankingu, pierwsze miejsce wśród nich bezsprzecznie zajmuje moja mama. Wyprana przez nią odzież potrafi utrzymywać swój “świeży” zapach nawet przez tydzień. Nie dzieje się to dlatego, że jej środki czystości są tak dobrej jakości. Jest tak dlatego, że używa ich zdecydowanie zbyt wiele. Osobiście jestem przeciwnikiem przesadzania z substancjami zapachowymi. Od ich nadmiaru kręci mnie w nosie. Lubię, kiedy moje pranie czy czysta łazienka pachną bardzo delikatnie, a najlepiej wcale. Pachnące świeżością pomieszczenie to dla mnie takie, które przed chwilą zostało wywietrzone. Dlaczego postanowiłam zrezygnować z pachnących detergentów?

Sztuczne zapachy uczulają i podrażniają

Mogłoby się wydawać, że proszki i detergenty czyszczące powodują jedynie skórne reakcje alergiczne. Tymczasem potrafią wywoływać katar, psikanie, kaszel, łzawienie oczu, mdłości, a nawet bóle głowy czy zaburzenia koncentracji. Alergia na sztuczne zapachy może być tak ostra, że wywoła obrzęki i trudności z oddychaniem. W trosce o zdrowie społeczeństw, Komisja Europejska nakazała w 2007 roku umieszczanie pełnych nazw 26 substancji zapachowych, które są potencjalnie alergenne. Pozostałe, bezpieczne lub prawdopodobnie nieszkodliwe, w składach produktów oznaczane są jako “parfume” oraz “fragrance”.

Zapachy wysokiego ryzyka: Amyl cinnamal, Amylcinnamyl alcohol, Benzyl alcohol, Benzyl salicylate, Cinnamyl alcohol, Cinnamal, Citral, Coumarin, Eugenol, Geraniol, Hydroxycitronellal, Hydroxymethylpentyl-cyclohexenecarboxaldehyde, Isoeugenol.

Zapachy umiarkowanego ryzyka: Anisyl alcohol, Benzyl benzoate, Benzyl cinnamate, Citronellol, Farnesol, Hexyl cinnamaldehyde, Lilial, d-Limonene, Linalool, Methyl heptine carbonate, 3-Methyl-4-(2,6,6-trimethyl-2-cyclohexen-1-yl)-3-buten-2-one, Oak moss, Tree moss.

Zapachy detergentów tłumią inne zapachy i zachęcają do ich nadużywania, aby odzież czy czyszczona powierzchnia mocniej i dłużej pachniały

Czy to ma sens? W mojej opinii, nie. Nie lubię, aby zapach moich ubrań przyćmiewał zapach moich ulubionych perfum. A i tych używam w umiarkowanych ilościach, aby nie przeszkadzały innym. Przesadzanie z detergentami szkodzi nie tylko osobom, które ich użyły, ale także ich otoczeniu, np. raczkującemu dziecku. Ono ma bezpośredni kontakt z wszystkimi oczyszczonymi powierzchniami, potrafi je nawet polizać. Nie chciałabym, aby mój maluch przy takich harcach dozował sobie substancje chemiczne, które tam zostały, ponieważ użyłam zbyt dużej dawki detergentu o przyjemnym zapachu. Nie chciałabym także, aby psikał, gdyż jego ubranka pachną jak cała perfumeria.

Pamiętać należy także o tym, że im mocniejszy zapach detergentu, tym producent ma więcej do ukrycia. Prawdopodobnie jest silniejszy niż te mniej pachnące. Wraz ze wzrostem jego siły, rośnie zagrożenie dla środowiska, zwłaszcza wodnego, które jest wyjątkowo delikatne. Dochodzi również do uszkodzeń naturalnie występujących w szambach i domowych oczyszczalniach kultur bakterii, które rozkładają resztki organiczne. Pozostałości po detergentach mogą, wraz z wodą z szamba czy przydomowej oczyszczalni, trafić do gleby i zatruwać środowisko dalej.

Czy całkowicie muszę się wyzbyć zapachów?

Oczywiście, że nie! Zapachy pochodzenia naturalnego, np. z olejków eterycznych, zazwyczaj nie uczulają, a pachną równie przyjemnie. Nie stanowią też zagrożenia dla środowiska naturalnego. Ich używanie jest o wiele bezpieczniejsze.

Czy wszystkie produkty bezzapachowe są bezpieczne?

Niestety, nie. Niektórzy producenci do swoich bezzapachowych produktów dodają substancje… pozbawiające produkt zapachu. Ich zadaniem jest maskowanie zapachu obecnych w produkcie chemicznych substancji, aby był neutralny. Oczywiście, zwiększają one ryzyko wystąpienia alergii.

Czy Drogeria Ekologiczna może mi zaoferować jakąś bezzapachową i/lub bezpieczną alternatywę?

Jesteśmy zwolennikami sprzątania i prania w stylu eko, czyli z użyciem naturalnych produktów. Na naszej stronie znajdziesz wiele przepisów na środki czyszczące na bazie sody, octu, kwasku cytrynowego, boraksu, olejków eterycznych oraz piorące na bazie nadwęglanu sodu, węglanu sodu, boraksu, płatków mydlanych. Przykładowo nadwęglan sodu jest naturalnym wybielaczem i występuje w każdym proszku do prania. Jego odkażające właściwości wykorzystywane są również w browarnictwie do odkażania butelek i kadzi.

Jeżeli jednak nie masz czasu na własnoręczne przygotowanie domowych detergentów, polecamy produkty firmy Bio-D. Ich hipoalergiczne detergenty, o ile pachną, zawdzięczają swoje zapachy naturalnym olejkom eterycznym. Składniki produktów są głównie pochodzenia roślinnego. Unikają nadmiarowych substancji chemicznych często obecnych w komercyjnych proszkach, jak optycznych rozjaśniaczy czy pochodnych ropy naftowej.

W moim arsenale środków czyszczących i detergentów nie znajdziecie niebiańskich zapachów. U nas pojęcie świeżości wiąże się z brakiem nieprzyjemnych woni, których nie maskujemy perfumowanymi produktami. Pranie jest czyste, ale nie pachnie niczym. Pomieszczenia wietrzymy co rano. Zwłaszcza teraz, kiedy mroźne powietrze pachnie tak wyjątkowo! Czy wy bylibyście gotowi zrezygnować ze sztucznych substancji zapachowych?

Przydatne linki:

KE o alergiach na perfumy i substancje zapachowe

Źródło obrazka: Freepik.com

Artykuł dodano dnia: 2016-12-07 by Justyna Maserak Home, Poradnik, Ekologiczne sprzątanie i... 0 2549

O autorce / autorze ;)

justyna-maserak.jpg

Podróżniczka, autorka bloga podróżniczego. Z wykształcenia filolog angielski. Testuje i opowiada o eko produktach z najdalszych zakątków świata.

W życiu staram się dokonywać świadomych wyborów. Sięgam po te, które wydają mi się najlepsze, ponieważ często niemożliwym jest dokonanie wyboru idealnego. Przypadła mi rola nieco tradycyjnej żony i z tego powodu to ja najczęściej wybieram jedzenie dla naszej, póki co, dwuosobowej rodziny. Stąd moje zainteresowanie zdrowym odżywianiem. Oprócz tego często z mężem podróżujemy – dzięki temu uczymy się wielu rzeczy, uwrażliwiamy na pewne sprawy, przez co czujemy wagę dokonywania ekologicznych i naturalnych wyborów także pod względem odżywiania. A są to częstokroć wybory niejednoznaczne i trudne, zwłaszcza w czasach globalizacji.

Wychodzę z założenia, że uczymy się przez całe życie i nie należy bać się popełniania błędów, co nie oznacza, że mamy ich nie unikać, jeśli to możliwe. Stąd zakładam, że moja obecna wiedza nie jest ostateczna oraz może stać się nieaktualna.

Jeżeli moje teksty będą dla Was przydatne, podzielcie się nimi ze znajomymi. Może i im się przydadzą?

Dodaj swój komentarz lub przepis do tego artykułuLeave a Reply

Porównać 0
Wyświetleń
Dalej