Blog search

Wspólnie twórzmy lepszy świat!

Wspólnie twórzmy lepszy świat!

Better Land miało oznaczać lepszy świat. Nazwa ta wynikała z naszej pasji do walki o lepsze środowisko, lepsze relacje między ludźmi, lepsze i bardziej uczciwe produkty do codziennego korzystania. Gdy tworzyliśmy Better Land mieliśmy około 23 lat, byliśmy (i nadal jesteśmy) pełni szczytnych idei.

Od poprzedniego piątku w 110% zajmujemy się tylko pomocą tym, którzy szukają lepszego świata, w którym nie ma bomb, syren alarmowych i ciągłego strachu. Gdzie jest po prostu woda i jest ciepło.

W 80% zajmujemy się firmą i naszymi dziećmi. 10% poświęcamy dla siebie, by nie zwariować. Tak, działamy na 200%. Taką mamy naturę.

Na dziś w naszym lokalu schronienie znalazło 13 osób.

5 kobiet i 8 dzieci w wieku od 4 do 11 lat. W tym jedno dziecko, które jedna z mam po prostu zabrała ze sobą wiedząc, że nie ma już rodziców. To piękna dziewczynka.

Nasza pomoc to promil, cholerny i przykry promil.

Ktoś powie... promują się... Ktoś powie... dostaną 1200 zł...

Dlaczego piszemy o naszej pomocy.

Jest godzina 19:30. Dzwoni mój telefon. Zmęczona, ale z pełnym zaangażowaniem i troską w głosie koordynatorka z Leszna pyta:

- panie Pawle, 4 dzieci i dwie mamy, nie mają gdzie iść. Już wszystko zajęte, dopiero czekamy na decyzję wojewody o nowych miejscach.

- jasne, będziemy za 30 minut na miejscu.

Czekamy przed budynkiem, idą z nimi wolontariusze - Ukrainka jako tłumacz i dwóch Polaków. Jeden ma może 18 lat. Idą dzieci i mamy. Wszyscy zmęczeni, smutni, zrezygnowani, wyczerpani psychicznie.

Ze strzępów informacji dowiadujemy się, że są spod Mariupola, wsiedli w samochód w 6 osób... zabrali 3 widelce, jedną łyżkę i nóż, trochę ubrań.

- dlaczego Leszno? Macie tu kogoś - pytam?

- nie, nikogo nie znamy, na granicy powiedzieli nam - jedźcie do Leszna, to ładna miejscowość.

- śmiejemy się wszyscy przez chwilę, bo każdy chce usłyszeć coś dobrego o swojej miejscowości i chociaż na chwilę uśmiechnąć.

- my tylko na 2 - 3 tygodnie, nasi mężowie walczą - mówiąc to podnosi rękę i pokazuje na obrączkę.

- kim jesteś na Ukrainie?

- jestem nauczycielką dzieci z autyzmem i ADHD.

- kobiety nam bardzo dziękują.

Dzieci im wtórują, a po chwili wybierają, które gdzie śpi.

Wracamy do domu jest około 22.

Zanim skomentujesz...

W ciągu 2 tygodni poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, którzy pomagają uchodźcom i nam w organizacji różnych rzeczy. Wielu to nasi znajomi, z którymi straciliśmy kiedyś kontakt, bo każdy poszedł swoją drogą, ale kiedyś jako młodzi ludzie działaliśmy w różnych pomocowych organizacjach.

Wszyscy robią nadludzką robotę i tak jest w prawie każdym mieście.

Tylko w Lesznie jest to około 200 osób na dobę! Kobiety i dzieci.

I chwalimy się tym wszyscy, bo czasami po prostu potrzebujemy wsparcia zewnętrznego, takiego głupiego kciuka w górę, który podnosi się na inne czasem głupoty. Potrzebujemy serduszka i potrzebujemy - szczególnie wolontariusze potrzebują, by im napisać: robicie super robotę. To jedyna dla nas zapłata.

Better Land nie otrzyma żadnych pieniędzy za to, a nawet jeśli, to dołożymy drugie tyle i przekażemy na pomoc Ukrainie. Z drugiej strony rozumiemy i jest to oczywiste, że dla wielu prywatnych osób, które przyjmują uchodźców do swojego domu takie wsparcie finansowe jest konieczne. Nie hejtujmy tego!

Z prywatnych pieniędzy już nawet nie wiem, ile przeznaczyliśmy na środki higieniczne ect.

Pamiętajcie!

Wszyscy byliśmy kiedyś uchodźcami. Tzn. Twój dziadek, pradziadek lub prapradziadek był kiedyś uchodźcą. Nie wierzysz? To albo spałaś/spałeś na historii, albo się oszukujesz.

Taka nasza ludzka natura. Że kiedy jesteśmy "nowi" to "starzy" czują, że mają więcej praw, bo są tu od 100 lat i nowi mają się słuchać... bo są nowi. Potem Ci nowi już po 10 latach są starymi, są poznaniakami, warszawiakami, mówią "u nas w Niemczech" albo "u nas w Warszawie, Poznaniu..."

I taką robimy sztafetę... na ziemi niczyjej...

Pomagajmy, chwalmy się pomaganiem bo jest potrzebne ogromne wsparcie. Masz wyrzuty sumienia, że nie pomagasz, rozumiem Cię. Może to być wynik bezsilności, obaw ect. Zachęcam Cię do pójścia do swojego punktu koordynacyjnego i na pewno pokażą Ci, jak pomagać. Czasami ten kciuk w górę i dobry komentarz, to ogromna pomoc. Nie zgadzasz się na pomoc czy chwalenie się lub lansowanie? Ok. Wiemy, że nie wszystkim, się to podoba. Mamy tę świadomość, nie musisz tu i gdziekolwiek o sobie przypominać, to cholernie demotywuje.

Wspólnie twórzmy lepszy świat!

Dzięki wielu pomocnym dłoniom, naszym pracownikom i osobom, których wcześniej nie znaliśmy - jak na przykład 17-letni Szymon udało się posprzątać, przemalować i przerobić na tymczasowe lokum pomieszczenia, których nie wykorzystywaliśmy i czekały na remont.

Może nie są to idealne warunki, ale na pewno jest ciepło, cicho i nie ma bomb.

W tamtym czasie nie mieliśmy jeszcze firanek, łóżek i krzeseł, ale szybko udało nam się wszystko zorganizować.
Artykuł dodano dnia: 2022-03-18 Home, O nas 106

O autorce / autorze ;)

Komentarze

Porównać 0
Wyświetleń
Dalej

Brak produktów

To be determined Przesyłka (domyślna 1)
0,00 zł Podatek
0,00 zł Razem:

Podane ceny są cenami brutto

Realizuj Zamówienie