Blog search

Naturalna kolorówka – recenzja tuszu do rzęs – nowości od marki Felicea

Naturalna kolorówka – recenzja tuszu do rzęs – nowości od marki Felicea



Każda kobieta, która dobrze czuje się w pełnym makijażu, tak łatwo nie zrezygnuje z podkreślania swojej urody tylko dlatego, że kosmetyki, których używa mogą mieć wątpliwie pozytywny wpływ na jej zdrowie. Dobre samopoczucie i pewność siebie, płynące z zamaskowania pewnych niedoskonałości, a uwypuklenia lubianych u siebie rysów, bywają dużo większe, niż odczucie potencjalnego ryzyka. Na szczęście ekologiczna, naturalna kolorówka wchodzi coraz odważniej na polski rynek, dając nam, kobietom, nowe możliwości. Pod lupę wzięłam nowość naszej rodzimej marki - tusz do rzęs Felicea. Dziś dzielę się z Wami wrażeniami z jego testowania.



Skrót dla osób niemających czasu na lekturę:


  1. Na rynku pojawia się coraz więcej naturalnych produktów do makijażu.
  2. Naturalny tusz do rzęs marki Felicea wybrałam do testowania z kilku powodów. Złożyły się na to: ciekawość, dobry skład, niewygórowana cena, dostępność w ulubionej Drogerii Ekologicznej ;-) oraz fakt, że produkowany jest przez rodzinną firmę tutaj, w Polsce.
  3. Maskara Felicea występuje w dwóch wersjach – ze szczoteczką nylonową oraz silikonową. Recenzja dotyczy tej drugiej opcji. Skład produktu w obu przypadkach jest taki sam.
  4. Tusz do rzęs Felicea łatwo i równomiernie się rozprowadza, nie kruszy się, ani nie rozmywa (nawet podczas bardzo aktywnych form spędzania czasu).
  5. Efekt na rzęsach, w przypadku „makijażu na co dzień”, jest bardzo dobry (lekkie pogrubienie, wydłużenie oraz podkręcenie – choć to akurat najmniej); nie udało mi się uzyskać głębokiej „imprezowej” czerni.
  6. Skład naturalnego tuszu do rzęs Felicea jest rewelacyjny. Składniki są głównie pochodzenia roślinnego oraz mineralnego. Minimalne ilości substancji syntetycznych, które się w nim znajdują, są dozwolone przez EcoCert do stosowania w kosmetykach ekologicznych. Produkt jest całkowicie wegański oraz pozbawiony związków potencjalnie szkodliwych dla naszego zdrowia (bez alergenów, w tym glutenu).


naturalna maskara Felicea



Moje problemy z odnalezieniem naturalnych zamienników produktów do makijażu



Od dawna zbierałam się w sobie, żeby odważniej sięgnąć po naturalne kosmetyki kolorowe. Na naturalną pielęgnację przeszłam stopniowo, ale dość płynnie, już kilka lat temu. Natomiast w kwestii makijażu już nie było tak prosto.



Maluję się odkąd pamiętam;-) Przez ten czas, zdążyłam już sprawdzić jakie kosmetyki mi się sprawdzają, jakie są moimi „must have’ami” (przepraszam za ten obcojęzyczny neologizm), w jakich konsystencjach oraz odcieniach dobrze się czuję. Znalezienie naturalnych zamienników - tak 1:1 - wydawało mi się nadzwyczaj trudne. Stopniowo jednak je odkrywałam i zastępowałam dotychczasowe produkty tymi bardziej sprzyjającymi mojemu zdrowiu i naszej Planecie.


Jedno wiem – nie ma naturalnych, idealnych odpowiedników kosmetyków drogeryjnych. Naturalna kolorówka (zwłaszcza ze względu na konsystencję) jest nieco inna i wymaga zmiany nastawienia. To nie znaczy, że eko kosmetykami nie można wykonać pięknego, trwałego makijażu. Można, ale trzeba nieco zmienić swoje przyzwyczajenia i nastawienie – dzięki temu można uniknąć frustracji i cieszyć się zdrowym make up’em;-)



Od jakiś dwóch lat stosuję mineralne podkłady, róże, rozświetlacze oraz cienie do powiek. Jednak to, bez czego czuję się prawdziwie „naga”, to podkreślenie oka! Skusiłam się jakiś czas temu na naturalną kredkę do oczu, która okazała się w moim przypadku tak dużym niewypałem, że pozostałam przy jej „drogeryjnej” wersji (choć zamiast kredki staram się stosować też czarny mineralny cień do powiek). Na testy maskary już się nie skusiłam – po pierwsze ze względu na cenę. Naturalne tusze do rzęs potrafią naprawdę sporo kosztować, a mój ulubiony produkt do rzęs, to wydatek rzędu kilkunastu złotych. Po drugie i najważniejsze – trudno trafić było na bardzo dobrą recenzję naturalnej maskary. Nie chciałam więc ryzykować dużego wydatku, w zamian za równie duże rozczarowanie.


eko tusz do rzęs Felicea

Niedawno w Drogerii Ekologicznej „BetterLand” pojawiła się nowość – maskara firmy Felicea. Cena nie była przytłaczająca. Skład rzeczywiście wyglądał imponująco, a moje oczy coraz częściej cierpiały z powodu podrażnienia. Postanowiłam zatem skusić się na tę nowość – w wersji z silikonową szczoteczką (bo takimi najprzyjemniej nakłada mi się tusz na rzęsy).



Wrażenia z testowania naturalnego tuszu do rzęs marki Felicea


Aplikacja i efekt na rzęsach


Maskarę testuję już kilka tygodni. Bardzo łatwo się ją nakłada na rzęsy. Nie grudkuje się (przynajmniej na razie), dzięki temu szczotka efektownie rozczesuje rzęsy, pogłębiając delikatnie ich kolor. Nieco je też wydłuża i podkręca (choć podejrzewam, że to raczej efekt mojego wywijania tą szczoteczką, niemal aż do bólu nadgarstków;-)). Lubię mieć wydłużone, pogrubione i podkręcone rzęsy. Tusz daje radę, choć efektu mocnej czerni nie udało mi się uzyskać. Tusz też nie wydłuża tak rzęs jak „drogeryjny”.


Cóż, nie ma magicznych zdolności – skoro brakuje mu standardowych, drogeryjnych „oblepiaczy”, nie może dawać identycznego efektu. Na „większe” wyjścia będę pewnie szukała czegoś innego. Natomiast na co dzień ten tusz sprawuje się rewelacyjnie. Kto wie? Może pielęgnacyjne składniki, które znajdują się w tym produkcie sprawią, że rzęsy po prostu staną się dłuższe i mocniejsze, a delikatniej podkreślający tusz, da efekt podobny do tego, którego oczekuję od wersji wieczorowej..? ;-)


Trwałość tuszu


To, czego obawiałam się najbardziej to tego, że naturalny tusz nie będzie się „dobrze” trzymał na rzęsach. Na szczęście zostaje na swoim miejscu aż do wieczornego demakijażu ;-) Czasem wymaga lekkiego poprawienia (ale to raczej wynika z mojego przyzwyczajenia i ciągłego dążenia do bardziej intensywnej czerni). Natomiast w 100% potwierdziły się moje… nadzieje na brak podrażnienia! Rzeczywiście, mimo, że noszę go na rzęsach nawet kilkanaście godzin dziennie, w żadnym momencie mnie nie uczulił, ani nie spowodował nawet najmniejszego dyskomfortu. Za to wielki PLUS!


olejek do demakijażu Felicea


Zmywa się go bardzo prosto. Ja akurat zmywam tusz olejem kokosowym, ale planuję przetestować olejek do demakijażu Felicea. Zapowiada się bardzo obiecująco! Natomiast w ciągu dnia, nawet podczas aktywniejszych jego momentów (zabawa z dziećmi, wycieczki rowerowe, domowe porządki, joga czy zumba) nie kruszy się, ani się nie rozmazuje. Nie daje też tzw. efektu misia pandy (czyli nie tworzy kolistych ceni ;-)) Pozostało mi jeszcze wyczekiwanie lata i testy nad wodnymi akwenami!



Bonus i apel do Producenta


Pozytywnie zaskoczył mnie także… zapach tuszu. To taki dodatkowy bonus, umilający proces aplikacji :-) Jeśli mogę o coś zaapelować do Producenta, czyli firmy Felicea – to o wersję wygiętej w łuk szczoteczki silikonowej. Łatwiej będzie wówczas uzyskać efekt podkręconych (a tym samym i wydłużonych) rzęs. Może nie będę musiała wówczas szukać „imprezowego” zamiennika?



Tusz do rzęs Felicea

W wersji ze szczoteczką silikonową - Felicea

W wersji ze szczoteczką nylonową - Felicea

Koszt: 38,99 zł


szczoteczka tuszu do rzęs Felicea


Skład tuszu do rzęs Felicea


Skład tuszu jest naprawdę wart uwagi. Znajdziemy w nim jedynie składniki roślinne oraz mineralne – żadnych odzwierzęcych. Produkt jest więc całkowicie wegański. Minimalne ilości związków syntetycznych zostały użyte jedynie w celu konserwacji produktu. Wszystkie pochodzą z listy składników dozwolonych przez EcoCert na użycie w kosmetykach naturalnych. Tusz nie zawiera substancji szkodliwych lub potencjalnie zagrażających zdrowiu (w tym składników alergizujących takich jak np. gluten). Został oczywiście przebadany dermatologicznie.


Poniżej podaję pełny skład. Osoby szczególnie wrażliwe, nawet na ekologiczne składniki, będą miały możliwość zapoznania się z wszystkimi substancjami zamkniętymi w fiolce tuszu Felicea.

  • Aqua - Woda
  • CI 77499 - Tlenek żelaza, czarny pigment mineralny
  • *EcoCert Glyceryl Behenate- Behenian glicerolu pochodzenia roślinnego
  • Propanediol - Propanediol, glikol roślinny
  • Myrica Pubescens Fruit Wax - Wosk z owoców myrica pubescenes*EcoCert
  • Magnesium Aluminum Silicate - Krzemian magnezowo-aluminiowy
  • Phenethyl Alcohol - Alkohol fenyloetylowy (składnik konserwantu)
  • Acacia Senegal Gum - Guma z drzew akacji senegalskiej (guma arabska)*EcoCert Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - Guar hydroksypropylowy
  • Xanthan Gum - Guma ksantanowa *EcoCert
  • Caprylyl Glycol - Glycol kaprylowy
  • Arginine - Arginina z trzciny cukrowej
  • Copernicia Cerifera Cera - Wosk karnauba
  • Oryza Sativa Cera - Wosk ryżowy *EcoCert
  • Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate - Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate - konserwant zatwierdzony przez EcoCert do użytku w kosmetykach naturalnych
  • Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate - Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate - konserwant zatwierdzony przez EcoCert do użytku w kosmetykach naturalnych
  • Lysine - Lysina *EcoCert
  • Sodium Lauroyl Glutamate - Lauroiloglutaminian sodu *EcoCert
  • Magnesium Chloride - Chlorek magnezu *EcoCert
  • Quartz - Kwarc
  • CI 77891 - Dwutlenek tytanu


naturalna maskara Felicea


Potencjalne zagrożenia płynące ze stosowania „drogeryjnych” tuszów do rzęs, czyli co mnie przekonało do wypróbowania naturalnego zamiennika


Maskara do rzęs do jeden z podstawowych kosmetyków kolorowych, uwielbiany przez kobiety i - zaraz po szmince - najczęściej stosowany. Mnogość produktów do rzęs na rynku kosmetycznym jest ogromna. Różnią się kształtem pojemników, kolorami, wyglądem szczoteczek i… ceną. Niestety to, co jest dla nich wspólne – niezależnie od marki i „półki cenowej” - to pojawiające się w nich składniki, które potencjalnie mogą zagrażać naszemu zdrowiu.


Znajdziemy w nich zarówno substancje ropopochodne, podrażniające alkohole, silne konserwanty (a wśród nich phenoxyethanol, imidazolidinyl urea, benzyl alkoholowy oraz parabeny – czyli potencjalne silne alergeny), związki rtęci, niklu oraz aluminium oraz detergenty takie jak SLS oraz SLES. Nieprawdziwa jest też zasada, że najdroższy tusz ma najlepszy, tj. najbezpieczniejszy skład. Niestety ani nazwa marki, ani cena nie zagwarantują nam braku negatywnego wpływu tuszu na nasze zdrowie. Jedyne co możemy zrobić, to czytać składy i wybierać te z jak najbardziej delikatnymi składnikami!




Kilka słów o marce Felicea


Felicea to polska rodzinna firma, która zrodziła się z doświadczenia i z pragnienia zmieniania świata na lepsze. Fabryki, w których opracowywane i tworzone są ich kosmetyki (Radom i Łódź) posiadają certyfikaty Dobrych Praktyk Produkcyjnych GMP. Felicea specjalizuje się w produkcji naturalnych kosmetyków „kolorowych”. Obecnie w jej ofercie znajduje się 55 produktów powstałych z naturalnych składników – na razie, bo firma ma w planach poszerzyć swoje portfolio o kolejne produkty. Pracuje także nad tym, by zastąpić plastikowe opakowania ich bardziej ekologiczną alternatywą (!). Wszystkie produkty Felicea są bezglutenowe, a większość jest równocześnie wegańska (w tym wszystkie kosmetyki prasowane).
Felicea

Artykuł dodano dnia: 2019-05-14 by Anna Adamska Home, Poradnik, Naturalne kosmetyki 207

O autorce / autorze ;)

Komentarze