Latest Comments

Blog search

Domowe sposoby na szorstkie i popękane usta

Domowe sposoby na szorstkie i popękane usta

Skrót dla niemających czasu:

  1. Zimą, nasze usta często są suche, szorstkie i popękane;
  2. Delikatność skóry warg wynika z jej budowy (cienki nabłonek pozbawiony naturalnych mechanizmów ochronnych);
  3. O skórę ust trzeba dbać cały rok - regularnie ją nawilżając, odżywiając, chroniąc przed promieniami słonecznymi (także zimą!) i poddając ją peelingowi;
  4. Pomadka ochronna (lub balsam) to najlepszy "przyjaciel" naszych ust;
  5. Oblizywanie ust, zamiast nawilżać, prowadzi do jeszcze większego ich wysuszenia;
  6. Skórę ust można bardzo szybko zregenerować domowymi sposobami.

Dlaczego zima nie służy naszym ustom?

Nasze usta są niezwykle wrażliwe na warunki pogodowe (dotyczy to zarówno upalnych, suchych dni, jak i tych mroźnych i wietrznych). Odpowiedzialna za to jest ich specyficzna, delikatna budowa. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego nasze usta są czerwono-różowe? To dlatego, że nabłonek, który pokrywa nasze wargi, jest bardzo cienki. Przez tę niemal pergaminową skórę prześwitują... naczynia krwionośne. Stąd jej "zabarwienie" (tzw."czerwień wargowa").

To nie wszystko. Usta pozbawione są też czynników ochronnych, takich jak: włosy, melanina oraz gruczoły potowe, a gruczoły łojowe występują w niej tylko w niewielkiej ilości. Przez to są bardziej, niż pozostałe obszary naszej skóry, narażone na negatywne skutki chłodu, wiatru czy promieniowania UV.

Skoro skóra ust jest tak niedoskonale chroniona, trzeba o nią szczególnie zadbać.

JAK PIELĘGNOWAĆ USTA? - kilka zasad obowiązujących przez cały rok (a zwłaszcza zimą)

Regularne nawilżanie

Skóra ust wymaga zewnętrznego "wsparcia" - w innym przypadku nie będzie miała zapewnionego odpowiedniego poziomu nawilżenia.Naszym sprzymierzeńcem w tej kwestii są balsamy do ust. Od lat, zawsze mam przy sobie, tj. gdzieś w torebce lub kieszeni kurtki - ochronną pomadkę lub właśnie balsam, który ratuje mnie zarówno ze słonecznych opresji, jak i tych związanych z wiatrem, chłodem i mrozem.

Im bardziej naturalny produkt, im bardziej bogaty w nawilżające i natłuszczające składniki, tym bardziej godny polecenia. Moim aktualnym faworytem jest balsam do ust Hydrophil. Zawiera masło shea, masło migdałowe olej z nasion konopii siewnej. Gdy go zużyję, mam zamiar umieścić w tym uroczym metalowym pudełku własnoręcznie ukręcony balsam - być może z odrobiną naturalnego pigmentu..? (p.s. puste pudełko można także zwrócić do naszej Drogerii i otrzymać kilka złotych rabatu na kolejne zakupy;-)). Jednak wartościowych produktów nawilżających usta jest na rynku dużo więcej - zróżnicowanych zarówno pod kątem składu, konsystencji, jak i metody aplikacji. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Gdy jesteśmy w domu, możemy zwilżyć usta jeszcze w innych sposób - niekoniecznie stosując gotowy produkt. Nadaje się do tego praktycznie każdy naturalny olej czy masło - to co akurat znajdziemy pod ręką. Świetnie sprawdzi się także miód. Trzeba tylko spróbować powstrzymać się przed natychmiastowym zlizaniem go z ust;-)

balsam_Hydrophil

Chronienie przed promieniami UV

Usta nie zawierają melaniny - barwnika, którego wytwarzanie stanowi naturalny mechanizm obronny skóry przed promieniowaniem słonecznym. Nasze usta się więc nie opalają. Zamiast tego bardzo szybko ulegają poparzeniom. Trzeba je zatem chronić przed działaniem promieni słonecznych. Pomogą nam w tym filtry UVA i UVB. Dobrze by było, gdyby balsam, którego używamy na świeżym powietrzu (nie tylko latem, ale i zimą) je zawierał.

Jeśli w składzie naszego ulubionego balsamu, nie znajdziemy filtru przeciwsłonecznego, możemy go wzbogacić dodatkową warstwą olejku lub stworzyć swój własny kosmetyk pielęgnujący usta, który składać się będzie także z naturalnych filtrów, takich jak witamina Eolejek z pestek malin czy olejek marchewkowy.

...

Czy to balsam w pudełku, czy w sztyfcie, czy jeszcze innej formie - ważne by nie zawierał substancji wysuszających (takich jak chociażby alkohol), a obfity był w naturalne składniki - nie tylko w nawilżające, ale też odżywiające oraz regenerujące. Skład produktów pielęgnacyjnych do ust jest o tyle istotny, że ich część nieświadomie konsumujemy. Jeśli mamy wybór - unikajmy pochodnych ropy naftowej, sztucznych aromatów i barwników, wosków syntetycznych oraz konserwantów o wątpliwej reputacji (takich jak choćby parabeny).

Peeling

Żeby w skórę ust mogły wniknąć składniki odżywcze z balsamu, musimy ją najpierw oczyścić z martwego naskórka. Oczywiście nie za każdym razem;-) Wystarczy, że wykonamy peeling ust raz w tygodniu. Można go wykonać na wiele sposobów, jednak zawsze trzeba pamiętać o tym, by wykonywać go niezwykle delikatnie.

Ja peelinguję usta, przy okazji peelingu twarzy (stosuje bardzo delikatne metody ze względu na wrażliwą naczynkową cerę - idealnie nadają się więc i do wygładzenia ust). Można też przygotować sobie peeling tylko przeznaczony tylko do ust (w różnych wariantach: cukier i miód, korund i wybrany nierafinowany olejek, przetarcie skóry przekrojonym jabłkiem). Skórę warg wygładzić można także... specjalnie do tego celu oddelegowaną szczoteczką do zębów z miękkim włosiem lub użyć preparatu specjalnie do tego przeznaczonego, np. peelingującej pomadki Sylveco.

Cukier i miód

Regularne nawadnianie i odżywianie od wewnątrz

Nadal często zapominamy, że stan naszej skóry (w tym także ust) jest zależny nie tylko od czynników zewnętrznych. W dużej mierze za jej kondycję odpowiada nasze odżywianie, a zwłaszcza - ilość wypijanej przez nas w ciągu dnia wody.

Im gorsza jakość diety, im mniejsza ilość wody - tym większe problemy ze skórą. Ich widocznym skutkiem mogą być właśnie: przesuszenie, szorstkość i łuszczenie. Recepta jest prosta - jak najbardziej świeża i zbilansowana dieta oraz regularne nawadnianie. Zwróćmy tylko uwagę czy komponując swoje posiłki, dbamy o wystarczającą podaż witamin A i E. Jakie produkty powinny znaleźć się w upiększającej skórę diecie? Na pewno: orzechy, kasze, kiełki, otręby, oleje zimnotłoczone oraz warzywa, takie jak np. marchewka, papryka, brokuły, pomidory, szpinak i owoce (śliwki, brzoskwinie, kiwi, mango). Wersję niewegańską uzupełniają nabiał i jajka.

Szlaban na oblizywanie ust

Gdy na dworze panuje chłód, a w pomieszczeniach - przesuszone ogrzewaniem powietrze, pojawia się u wielu z nas tendencja do oblizywania ust. Czujemy, że wargi są przesuszone, spierzchnięte, więc w ten sposób intuicyjnie je "nawilżamy". Przysparzamy sobie tym samym więcej szkody, niż pożytku. Nasza ślina nie zwiększa poziomu nawilżenia ust. Oblizując je - ścieramy i tak niewielką barierę lipidową chroniącą nasze usta przed... wysuszeniem. Dodatkowo - ślina parując na ustach, przyspiesza jeszcze utratę wilgoci. P.s. obgryzanie suchych skórek jest również kategorycznie zabronione!

PIERWSZA POMOC - naturalne opatrunki na spierzchnięte usta

Skutkiem nieprzestrzegania powyższych rad może być nie tylko dające dyskomfort przesuszenie ust, ale i bolesne pęknięcia. Gdy skóra warg jest w złym stanie, trzeba działać naprawczo. Tu prewencja już nie wystarczy. Wystarczą nam za to składniki, które zapewne mamy w domu - trzeba tylko wiedzieć, że można ich w tym celu użyć:)

Miód

W sezonie przeziębień miód zasila domowe apteczki praktycznie w każdym domu. I bardzo dobrze! Już sam miód nałożony na usta prosto ze słoika, ukoi uszkodzoną skórę ust. Trzeba się tylko powstrzymać przed zlizaniem go, bo nalepsze rezultaty daje noszony na ustach przez kilka godzin;-) Najlepiej miodową maseczkę nałożyć więc na usta na noc. Miód, dzięki dużej zawartości cukrów, kwasów tłuszczowych oraz witamin i soli mineralnych, regeneruje i nawilża usta, a przy tym działa też przeciwzapalnie i bakteriobójczo. Dzięki temu rzeczywiście wspomaga gojenie się ran i podrażnień, a skórę pozostawia nie tylko wyleczoną, ale i nawilżona, miekką i ujedrnioną.

Oliwa z oliwek

Dzięki popularności diety śródziemnomorskiej, niemal w każdej polskiej kuchni znajdziemy oliwę z oliwek. Jest nie tylko doskonała jako dodatek do sałatek, zup czy makaronów ale świetnie się sprawdzi też jako odżywczy opatrunek dla zniszczonych ust. Nakładając grubą warstwę oliwy na noc, możemy być pewni, że obudzimy się ze zregenerowanymi i zmiękczonymi ustami. Oliwa dzięki zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych przywraca naturalną barierę lipidową skóry. Koi podrażnienia, skutecznie likwiduje szorstkość skóry, działa też przeciwbólowo. Dlatego jest tak ceniona w kosmetyce. Oliwa skutecznie natłuści więc skórę ust, podleczy ją, zabezpieczając ją tym samym na kolejne zetknięcie z niekorzystnymi warunkami pogodowymi.

Aloes

Może na Twoim parapecie czai się... niepozorny sukulent, w którego miąższu kryje się całe mnóstwo składników o własiwościwościach dobroczynnych dla naszej skóry? To nie tylko witaminy i minerały, ale i aminokwasy oraz kwasy tłuszczowe. Całe to bogactwo sprawia, że aloes niezwykle skutecznie radzi sobie z uszkodzoną warunkami zewnętrznymi skórą, także tą ust. Leczy rany, otarcia i pęknięcia. Działa przeciwbólowo oraz ściągająco, a przy tym też - nawilżająco, zmiękczająco oraz kojąco. Skutecznie regeneruje tkanki, usuwając stany zapalne. Znany jest wszakże ze swoich antyseptycznych właściwości. Chcąc użyć miąższu własnej roślinki pamiętajmy, że powinna mieć co najmniej 3 lata, a liść ok 20 cm (i więcej).

aloes

Owoce (i warzywa)

Banan i awokado - to kolejne produkty, które być może masz w swojej kuchni..? Oba owoce doskonale nadają się do przyrządzenia maseczki na popękanej usta. Razem stanowią doskonały tandem uzbrojony w witaminy E i C dający efekt w postaci zmiękczonych i nawilżonych ust. Obrane owoce wystarczy zgnieść widelcem i nałożyć na kilkadziesiąt minut na spękane wargi. Oczywiście tej odżywiającej pasty jeszcze sporo zostanie w miseczce. Można spokojnie ją wykorzystać do rozszerzonych czynności kosmetycznych - nakładając na dłonie lub stopy, albo po prostu przeznaczając na… pastę np. do naleśników lub na kanapki:)
Dla wielbicieli warzyw istnieje też zielona alternatywa pod postacią ogórka. Plasterki schłodzonego ogórka na pewno ukoją zranione usta, przyspieszą gojenie i nawilżą skórę. To wszystko dzięki dużej zawartości wody oraz stymulującej produkcję kolagenu witaminy C. Taki zimny kompres w jednej chwili zadziała też przeciwbólowo.

Śmietana/ twaróg, czyli wersja niewegańska

Jeszcze do niedawna, na problemy przesuszonej skóry, najchętniej polecany był… gęsi smalec. Ja polecam bardziej humanitarną wersję maseczki pochodzenia zwierzęcego (jeśli już), czyli śmietanę lub twaróg. Nie trzeba tu podawać skomplikowanych receptur. Wystarczy tłusty twaróg lub śmietanę (jeśli akurat mamy je w lodówce) nałożyć na kilka chwil na usta. Efektem będzie nawilżona i wygładzona skóra.

Kilka słów podsumowujących

Nie obiecuję, że już po jednej nocnej maseczce, skóra ust będzie jak nowa, ale na pewno różnica będzie bardzo widoczna. Usta potrzebują co najmniej kilku dni uwagi, żeby się zregenerować. Maski nakładajmy co wieczór oraz tak często w ciągu dnia jak tylko możemy. Wychodząc na dwór, zawsze zabezpieczajmy usta jak najbardziej naturalną, a przez to odżywczą, pomadką lub balsamem. Na czas kuracji zrezygnujmy z kolorowych szminek, błyszczyków oraz… ostrych potraw (a także tych zawierających dużo soli). Pikantne potrawy mogą w jednej chwili zniweczyć nasze kuracyjne plany.

P.s. Jeśli mimo właściwej pielęgnacji Twoja skóra ust jest permanentnie sucha i popękana, koniecznie sprawdź czy przyczyna nie leży gdzie indziej. Może świadczyć bowiem o odwodnieniu, niedoborach witaminowych, ale i zmianach w gospodarce hormonalnej. W takiej sytuacji warto skontaktować się z lekarzem.

Artykuł dodano dnia: 2018-01-05 by Anna Adamska Home, Poradnik, Naturalne kosmetyki 0 1505

O autorce / autorze ;)

Dodaj swój komentarz lub przepis do tego artykułuLeave a Reply