Blog search

10 naturalnych i tanich sposobów na zdrowe i piękne włosy

10 naturalnych i tanich sposobów na zdrowe i piękne włosy

  • Przed zabraniem się za pielęgnację, dobrze jest znać swój typ włosa: czy jest wysoko-, średnio- lub niskoporowaty
  • Niektóre sposoby dbania o włosy są uniwersalne dla każdego typu włosów: odpowiednie upięcie, unikanie przegrzewania, odpowiednia ilość snu, dbanie o skórę głowy czy dietę
  • Oleje są dobre dla włosów, pomagają w ich odżywieniu oraz ochronie końcówek przed rozdwajaniem

“Piękne i zdrowe włosy? Bułka z masłem! Wystarczy odpowiedni szampon i odżywka” - myślałam, zanim zaczęłam zgłębiać temat. Okazuje się, że pielęgnacja włosów wcale nie jest taka prosta.

Zarówno codziennie, jak i przy każdym myciu, należy pamiętać o wielu drobiazgach, które mogą naszym włosom pomóc lub nie. Sama byłam zaskoczona, kiedy o paru z nich powiedział mi mój dermatolog. Podczas internetowych poszukiwań moje zaskoczenie było jeszcze większe. Czy wiedzieliście, że fryzjerstwo naturalne staje się powoli trendem? Polega na używaniu przy pielęgnacji, farbowaniu i układaniu włosów kosmetyków w 100% naturalnych. Artykuł o zbliżającym się, pierwszym w historii, Międzynarodowym Dniu Fryzjerstwa Naturalnego zainspirował mnie w moich poszukiwaniach naturalnych sposobów pielęgnacji włosów. Do tego okazało się, że wiele z nich nie kosztuje nawet grosza. Poznajcie owoc moich poszukiwań - krótki i konkretny przewodnik po naturalnych i tanich sposobach na włosy Waszych marzeń.

Typy włosów - jaki jest Twój?

Rozróżniane są trzy typy włosów: wysoko-, średnio-, i niskoporowate. Im włos jest bardziej porowaty, tym bardziej zniszczony, mocniej się puszy i wymaga intensywniejszej pielęgnacji. Za to włosy niskoporowate uważane są za marzenie każdej kobiety. Są lśniące, gładkie i proste, ale z jedną zasadniczą wadą: trudno je ułożyć. Włosy średnioporowate są mieszanką obu wcześniejszych typów włosów.

Jak sprawdzić, który typ włosów posiadamy? Odpowiedz tak lub nie na poniższe stwierdzenia i sprawdź swój wynik:
  1. Moje włosy chętnie chłoną wodę
  2. Moje włosy szybko schną
  3. Moje włosy są suche i szorstkie (ich faktura jest nieregularna)
  4. Moje włosy są lokowane lub falowane
  5. Moje włosy są matowe
  6. Moje włosy puszą się po wysuszeniu
  7. Kiedy powietrze jest bardzo wilgotne, moje włosy przestają być proste
  8. Stan moich włosów po stylizacji zdecydowanie się pogarsza, ale raz ułożona fryzura długo się trzyma (np. włosy nie wysuwają się ze spinek czy gumek)
  9. Końcówki moich włosów szybko i łatwo się rozdwajają
  10. Farbowanie na chwilę poprawia kondycję moich włosów
Im więcej udzielono odpowiedzi “na tak”, tym włosy są bardziej wysokoporowate. Dodatkowym sposobem sprawdzenia porowatości włosa jest "test szklanki wody". Do szklanki z wodą należy włożyć jeden włos i zobaczyć, jak bardzo zanurzył się po 10 minutach. Im niżej znajduje się w szklance, tym włos jest bardziej porowaty.

Jako posiadaczka włosów średnioporowatych musiałam czasem nieźle kombinować, aby odpowiednio zadbać o swoje włosy.

Uniwersalne i naturalne sposoby dbania o włosy

1. Poprawa ukrwienia skóry głowy

Zaczynamy od podstaw, czyli skóry głowy. Jest ona często pomijana lub zaniedbywana. Jeżeli jednak zależy nam na silnych i zdrowych włosach, powinniśmy poświęcić jej odrobinę uwagi. Najlepszym sposobem poprawy ukrwienia skóry głowy jest jej masaż. Należy go wykonywać dokładnie i powoli, okrężnymi ruchami, opuszkami palców. Unikajcie energicznych i silnych ruchów, ponieważ one wzmacniają łojotok skóry. Pamiętajcie, aby się nie podrapać - skóra głowy bywa delikatna i wrażliwa. W internecie można znaleźć krótkie filmy instruktażowe o tym, w jaki sposób wykonywać taki masaż. Możecie także obserwować, w jaki sposób wykonują go fryzjerki.

2. Niech włosy złapią oddech

Problem przetłuszczania się włosów jest związany z zachwianiem równowagi skóry głowy. W tej nierównowadze, produkuje ona zbyt wiele sebum. Przyczyn tej nierównowagi może być wiele: kiepska dieta, brak równowagi hormonalnej organizmu, nieodpowiedni szampon, przeciążająca włosy, źle spłukiwana odżywka, rozleniwienie skóry głowy zbyt częstym myciem, a nawet stres. Nie zawsze wszystkie przyczyny przetłuszczania da się wyeliminować. Można jednak w sposób naturalny pomóc skórze w przywróceniu jej odpowiedniej równowagi, o ile jej brak nie jest spowodowany stanem chorobowym lub zaburzeniami hormonalnymi. W wielu przypadkach wystarczy myć włosy rzadziej. Początkowa faza takiej zmiany jest zawsze najtrudniejsza. Należy ją zaczynać od małych kroczków, czyli od mycia głowy dzień później. Z czasem włosy się przyzwyczają, a skóra głowy przestanie produkować nadmiarowe sebum.

3. Stop przesuszaniu

Przetłuszczone włosy często zmuszają swoich właścicieli do używania szamponów, lakierów, farb do włosów, które wysuszają je. Tak samo jak w przypadku skóry twarzy, powoduje to efekt odwrotny do zamierzonego. Pierwszego dnia włosy są oczywiście idealne, ale skóra głowy w samoobronie szybko wyprodukuje wiele nowego sebum. Stąd potrzeba częstego mycia takich włosów. Najlepiej zrezygnować z noszenia turbanu na głowie - to także przesusza i uszkadza włosy. Trudno było mi z niego zrezygnować… Co więcej, częściową winę za suchą skórę głowy może ponosić zła jakościowo woda w kranie. W tym wypadku warto zainwestować w zmiękczające wodę filtry.

4. Wzmacnianie włosa od samej cebulki

Ten sposób jest najprostszym i najprzyjemniejszym z całej dziesiątki, ale wymaga długotrwałego i regularnego stosowania. Chodzi o to, aby zrezygnować z takiego upięcia włosów, które powoduje ich napięcie, czyli np. z popularnego, łatwego i szybkiego kucyka. Takie fryzury osłabiają cebulki włosa i wysysają z niej życie. Zaleca się noszenie luźnych fryzur, a najlepszymi są rozpuszczone włosy, włosy spięte nisko i luźno, czy warkocze. Ponadto warkocz sprawdza się idealnie przy wietrznej pogodzie, zapobiegając plątaniu się włosów na wietrze. Wybór luźnych fryzur jest bardzo szeroki, a im dłuższe włosy, tym więcej możliwości.

5. Unikanie uszkodzeń mechanicznych

To także jest łatwiejsze, niż się wydaje. Wystarczy wymienić gumki do włosów na bardziej miękkie (np. pokryte aksamitną frotą). W ten sposób włosy nie będą zaplątywać się w gumkę oraz ich powierzchnia nie zostanie uszkodzona. Równie ważne jest spinanie włosów na noc, najlepiej w luźny warkocz. Taki zabieg spowoduje, że włosy rano będą się łatwiej rozczesywać. Poranne rozczesywanie zawsze było dla mnie męką (moje włosy plączą się). Od kiedy związuję je na noc, rozczesywanie jest dziecinnie proste.

Spinać włosy w takie fryzury można i należy nawet wtedy, kiedy są mokre. Dzięki temu unikniemy wielu złamanych włosów przy porannym rozczesywaniu. Ważnym jest dobór odpowiedniej szczotki lub grzebienia do typu włosa oraz jego długości i gęstości. Najlepiej sprawdzą się te wykonane jedynie z naturalnych materiałów, np. drewna neem. Pocieranie włosów ręcznikiem nie jest zalecane.

Grzebień z naturalnych materiałów

6. Domowa regeneracja i ochrona dzięki naturalnym olejom

Z końcówkami najciężej mają posiadacze włosów wysokoporowatych, lecz innym typom włosów dodatkowa pielęgnacja na pewno nie zaszkodzi. Choć odżywki z silikonem potrafią świetnie sprawdzić się w tej roli, to niezawodną i naturalną metodą jest używanie także odpowiednich olejów, np. arganowego, kokosowego, lnianego, konopnego, z awokado, słodkich migdałów czy jojoba. Wystarczy nałożyć odrobinę na dłonie (kropla do dwóch), rozetrzeć i nanieść na końcówki włosów (od góry do dołu) przed pójściem spać.

Odpowiednie mieszanki olejów mogą zdziałać cuda w przypadku podniszczonych włosów: dodać im blasku, miękkości, ograniczyć puszenie. Najwygodniej jest je nakładać przy pomocy atomizera, który równomiernie rozprowadzi je po całym włosie. Taki zabieg najlepiej wykonywać na godzinę przed myciem włosów. Przykładem takiej kompozycji olejów jest marokańska mieszanka olejowa, która w swoim składzie posiada olej arganowy, sezamowy, z oliwek, z czarnuszki, ze słodkich migdałów oraz z nasion opuncji figowej.

Jeśli cenisz gotowe produkty i masz włosy wysokoporowate, to szukaj kosmetyków z proteinami, np. proteinami ryżu czy mleka, jedwabiem lub kolagenem. Odbudują one strukturę włosa. W przypadku włosów niskoporowatych należy zdecydowanie unikać protein.

7. Domowe maseczki, wcierki, odżywki i płukanki

Tym, którzy chcą uniknąć kupowania komercyjnych kosmetyków, polecam spróbowanie swoich sił w tworzeniu ich domowymi sposobami. W internecie dostępnych jest wiele blogów pasjonatów naturalnych kosmetyków, a na nich przepisy na proste i skuteczne maseczki, wcierki, odżywki i płukanki. Nie każdemu każdy kosmetyk będzie służyć, dlatego wiele trzeba robić metodą prób i błędów. W zależności od typu włosa, szukaj przepisów z poniższymi składnikami:

  • włosy niskoporowate: olej kokosowy, zioła, aloes, glinki, len;
  • włosy średnioporowate: olej arganowy, rycynowy, sezamowy, jojoba, z orzechów macadamia, masło shea, aloes, glinki, żółtka jaj;
  • włosy wysokoporowate: oleje z pestek, orzechów i zbóż, olej różany, lniany, gliceryna, aloes, miód, glinki, żółtka i białka jaj.

Osobom zajętym, które nie mają czasu na poszukiwania i warzenie własnych produktów, polecam np. wcierkę ziołową firmy Vianek. Skutecznie pomogła mi w opanowaniu mojego tłustego łojotoku i z pewnością zastosuję ją w przyszłości, kiedy ten problem powróci.

Naturalna zielona wcierka do włosów

8. Nie przegrzewaj

Suszarki i prostownice prowadzą włosy prosto ku wysokoporowatości i skórę głowy ku przetłuszczaniu. Prostownicę najlepiej stosować od święta. Z suszarką ograniczenia są już o wiele mniejsze. Najlepiej zrezygnować z najwyższej temperatury suszenia. Najlepsze jest letnie powietrze, a jeśli macie dyfuzor to koniecznie go używajcie. Trzeba także pamiętać, aby suszarkę trzymać ok. 30 cm od włosów oraz suszyć z góry na dół pod kątem. W taki sposób łuski włosów nie będą się otwierać, a wysokoporowatość nie pogłębi się.

Temperatura wody, którą myjemy włosy, także nie pozostaje bez znaczenia. Mnie zawsze kusi gorący prysznic, nawet przy myciu głowy. Mimo to zdrowiej zarówno dla skóry, jak i włosa, jest używanie wody letniej. Głownie ze względu na to, że gorąca woda przy pielęgnacji włosów wzmaga przetłuszczanie się skóry głowy.

9. Sen jest ważny również dla włosów

Niedosypianie powoduje stres, który odbija się na całym naszym organizmie, także na włosach. W czasie snu włosy i reszta ciała regenerują się. Z powodu niedoboru snu włosy mogą stać się suche, matowe, łamliwe, a nawet zacząć wypadać. Śpijcie na zdrowie!

10. Zdrowa dieta to podstawa

Włosy nie obejdą się bez prawidłowej diety. Najważniejsze dla nich są mikroelementy oraz witaminy, przede wszystkim cynk, żelazo, wapń, witamina B12. Ich źródłami są nasiona, pestki, orzechy, buraki i ciemnozielone warzywa. Włosy do prawidłowego i zdrowego wzrostu potrzebują również keratyny, którą znaleźć można w soi, rybach, kurczaku, mleku, serach. Uzupełnij kwasy omega-3 wzbogacając dietę o olej lniany i ryby morskie. Pij dwa litry wody dziennie - nieodpowiednie nawodnienie organizmu nie pozostaje bez wpływu na włosy. Zrezygnuj z fast-foodów i słodyczy - powodują one nadprodukcję sebum oraz nie odżywiają włosów.

Pielęgnacja włosów wymaga przede wszystkim regularności i czasu, aby przynieść efekty. Kiedy wprowadzałam powyższe rady w życie, robiłam to krok po kroku. Dzięki temu przyzwyczaiłam się do nowych, wykonywanych czasem codziennie czynności. Pokochałam warkocze i oleje, a zielone soki zagościły w moim domu na dobre. Minęło już nieco czasu, od kiedy zaczęłam próbować tych wszystkich sposobów na sobie i mogę powiedzieć, że działają. Nawet jeśli sami zastosujecie tylko kilka z nich, znajdziecie się o wiele bliżej swoich wymarzonych, zdrowych włosów.

Źródło obrazka z baneru: freepik.com

Artykuł dodano dnia: 2016-10-12 by Justyna Maserak Home, Poradnik, Naturalne kosmetyki 5112

O autorce / autorze ;)

justyna-maserak.jpg

Podróżniczka, autorka bloga podróżniczego. Z wykształcenia filolog angielski. Testuje i opowiada o eko produktach z najdalszych zakątków świata.

W życiu staram się dokonywać świadomych wyborów. Sięgam po te, które wydają mi się najlepsze, ponieważ często niemożliwym jest dokonanie wyboru idealnego. Przypadła mi rola nieco tradycyjnej żony i z tego powodu to ja najczęściej wybieram jedzenie dla naszej, póki co, dwuosobowej rodziny. Stąd moje zainteresowanie zdrowym odżywianiem. Oprócz tego często z mężem podróżujemy – dzięki temu uczymy się wielu rzeczy, uwrażliwiamy na pewne sprawy, przez co czujemy wagę dokonywania ekologicznych i naturalnych wyborów także pod względem odżywiania. A są to częstokroć wybory niejednoznaczne i trudne, zwłaszcza w czasach globalizacji.

Wychodzę z założenia, że uczymy się przez całe życie i nie należy bać się popełniania błędów, co nie oznacza, że mamy ich nie unikać, jeśli to możliwe. Stąd zakładam, że moja obecna wiedza nie jest ostateczna oraz może stać się nieaktualna.

Jeżeli moje teksty będą dla Was przydatne, podzielcie się nimi ze znajomymi. Może i im się przydadzą?

Komentarze